Osoby bliskie pacjentowi, zw?aszcza za? jego rodzice, cz?sto stawiaj? pytanie bezpo?rednio, niekiedy te? problem ten pozostaje nie wypowiedziany: ,,Czy to przez nas? Czy jeste?my winni zachorowaniu naszego dziecka?". Na tak postawione pytanie wspó?czesna psychiatria odpowiada: "Brak jest danych, które by potwierdza?y tez?, ?e rodzice powoduj? psychoz? u swego potomstwa".
Zagadnienie to jest o tyle wa?ne, ?e przygnieceni smutkiem i trosk? rodzice maj? sk?onno?? do obci??ania si? win? za chorob? dziecka. Niew?a?ciwie ??cz? fakt, ?e w toku wychowania pope?niali ró?ne b??dy (nie ma rodzica, który by nie pope?nia? b??dów wychowawczych) z samym wyst?pieniem choroby. Oczywi?cie, nie jest kwestionowany wp?yw rodziców na rozwój dziecka: ka?da matka czy ojciec wspó?kszta?tuj? swego syna czy córk?. Nawet bardzo ra??cych b??dów wychowawczych nie mo?na jednak traktowa? jako czynnika sprawczego choroby.
Obecnie przyjmuje si?, ?e do wyst?powania zaburze? psychotycznych w rodzaju schizofrenii czy zaburzenia schizotypowego niezb?dne jest wspó?istnienie dwóch czynników: biologicznego i psychospo?ecznego.
Czynnik biologiczny
Badacze zajmuj?cy si? zagadnieniem dziedziczno?ci w schizofrenii stwierdzili, ?e istnieje genetycznie uwarunkowana (a wi?c przekazywana przez geny zawarte w chromosomach komórek p?ciowych) szczególnego typu podatno?? na zranienie, na stres. Istota tej wra?liwo?ci nie zosta?a dot?d do ko?ca poznana, cho? przypuszcz? si?, ?e ma ona zwi?zek z wadliw? przemian? materii w mózgu. (Wszystkie funkcje mózgu, takie jak my?lenie, odczuwanie, koordynacja funkcjonowania ca?ego organizmu, s? uwarunkowane przemianami biochemicznymi w komórkach mózgowych i przestrzeniach mi?dzykomórkowych.) W stanach patologicznych dochodzi do zachwiania równowagi w przemianach niektórych substancji mózgowych. Ta ,,rozchwiana biochemia” odpowiada za powstanie objawów chorobowych.
Mówi?c o genetycznym pochodzeniu chorób psychicznych nale?y z naciskiem podkre?li?, ?e nie zachodzi tu dziedziczenie wprost: olbrzymia wi?kszo?? rodziców osób chorych na schizofreni? to ludzie zdrowi. Podobnie - olbrzymia wi?kszo?? potomstwa chorych na schizofreni? nie choruje na t? chorob?. Zatem sam mechanizm dziedziczenia, cho? we wspó?czesnej nauce nie kwestionowany, jest skomplikowany i do dzi? nie do ko?ca zbadany.
Czynnik psychospo?eczny
Jak dochodzi do wybuchu choroby? Nadmierna wra?liwo?? mo?e si? ujawni? przed wyst?pieniem pierwszych objawów: m?ody cz?owiek, cho? pozornie ró?ni?cy si? od swoich rówie?ników, mo?e mie? sk?onno?? do szczególnej reakcji na stres. B?dzie si? raczej wycofywa?, ni? walczy?, b?dzie si? raczej zamyka? w swoim ?wiecie, ni? uzewn?trznia? w?asne problemy przed innymi. Je?eli ta tendencja b?dzie si? rozwija? i nasila?, mo?e doj?? w pewnym momencie do sytuacji, w której silny stres wyczerpie mo?liwo?ci radzenia sobie-?rodkami dost?pnymi cz?owiekowi zdrowemu. Dochodzi wówczas do powstania pierwszych objawów, do wybuchu choroby. Poj?cie takie, jak "stres" czy "wybuch choroby", mog? mylnie sugerowa?, ?e mowa tu o czym? nag?ym. Stres jednak przybiera nieraz posta? czynnika uci??liwego, a zarazem d?ugotrwa?ego, np. dana osoba ma poczucie odrzucenia albo doznaje napi?cia wywo?anego nie spe?nionymi potrzebami seksualnymi. Podobnie sam pocz?tek choroby - jak to ju? wcze?niej wspomniano - nie musi by? nag?y, a objawy mog? si? rozwija? stopniowo.
Leczenie schizofrenii
Schizofreni? leczy si? zarówno farmakologicznie, jak i poprzez ró?ne formy psychoterapii. W procesie leczenia kluczowe jest wsparcie rodziny i otoczenia
Leczenie biologiczne
Wprowadzenie
Przez leczenie biologiczne przyj??o si? rozumie? w psychiatrii te metody, które dzia?aj? bezpo?rednio na komórki mózgu. Jest to g?ównie farmakoterapia, czyli stosowanie lekarstw, czasem - stosowana obecnie na znacznie mniejsz? skal? - kuracja elektrowstrz?sowa. Poni?ej przedstawimy informacje g?ównie na temat farmakoterapii, jako metodzie najbardziej rozpowszechnionej.
Leki psychotropowe lecz?ce psychozy zosta?y wprowadzone do psychiatrii z pocz?tkiem lat pi??dziesi?tych. Dokona? si? wtedy wielki prze?om w psychiatrii odmieniaj?c obraz oddzia?u psychiatrycznego i losy wielu chorych. Doprowadzi? nie tylko do skrócenia czasu hospitalizacji, zmniejszenia ich ilo?ci, ale pozwoli? na rozwój i zastosowanie u pacjentów wszelkiego rodzaju metod rehabilitacyjnych psycho- i socjoterapeutycznych. Psychoza sta?a si? podatna na leczenie.
Leki przeciwpsychotyczne czyli neuroleptyki
Pierwszy neuroleptyk zosta? wprowadzony do leczenia w 1952 roku. Od tego czasu nast?puje sta?y rozwój psychofarmakoterapii zd??aj?cy do wprowadzania do leczenia leków nie powoduj?cych efektów ubocznych. Objawy uboczne, o czym b?dzie mowa poni?ej, s? dla pacjentów uci??liwe i dlatego s? cz?st? przyczyn? rezygnacji z kontynuowania terapii. Niestety, niekiedy si? zdarza, ?e leczenia najnowszymi lekami okazuje si? nieskuteczne, a popraw? stanu zdrowia uzyskujemy dzi?ki "starym" lekom, np. wielokrotnie sprawdzonemu Haloperydolowi.
Jednak na ogó? nowe neuroleptyki ciesz? si? uznaniem psychiatrów i pacjentów. Charakteryzuj? si? one nie tylko s?abszymi objawami ubocznymi, ale tak?e maj? wyra?ne dzia?anie przeciw-urojeniowe i przeciw-omamowe. Ponadto dzia?aj? skuteczniej od klasycznych leków w stosunku do takich objawów jak wycofanie spo?eczne, zamykanie si? w sobie, pogorszenie kontaktu z rówie?nikami czy bliskimi.
Celem jest maksymalna skuteczno?? przy minimalnych lub ?adnych objawach ubocznych. W tym miejscu nale?y tak?e podkre?li?, ?e neuroleptyki nie powoduj? uzale?nienia, tzn. nie jest konieczne zwi?kszanie dawki leku w miar? up?ywu czasu za?ywania, a nawet wr?cz przeciwnie: w miar? zdrowienia zmniejszamy dawk?. Wspóln? cech? neuroleptyków jest dzia?anie przeciwurojeniowe i przeciwomamowe (omamy = halucynacje), ale tak?e przeciwl?kowe, przeciwdepresyjne, aktywizuj?ce czy przeciwautystyczne. Ró?ne leki w ró?nym stopniu i z ró?n? si?? wp?ywaj? na powy?sze objawy. St?d dobranie leku przez psychiatr? zale?y od tego, jakiego rodzaju objawy aktualnie dominuj? u konkretnego pacjenta. Chory, który cierpi g?ównie na urojenia, halucynacje, pobudzenie, napi?cie i l?k, potrzebuje leku, który b?dzie dzia?a? silnie uspokajaj?co i przeciwproduktywnie (czyli przeciw-urojeniowo i/lub przeciw-omamowo). Z kolei w stanach, w których mamy do czynienia przede wszystkim z izolowaniem si? od ludzi, utrat? kontaktu, wycofaniem spo?ecznym, obni?onym nastrojem, psychiatra stara si? dobra? taki lek, który pomo?e pacjentowi zwi?kszy? aktywno??, pokona? bariery izoluj?ce od ludzi i ?wiata, poprawi? nastrój. Niejednokrotnie zdarza si? w trakcie leczenia, ?e lekarz zmienia lek na inny. Czasem jest to spowodowane "nieutrafieniem". Podobnie jak np. w stosowaniu antybiotyków w chorobach infekcyjnych nie zawsze pierwszy antybiotyk jest skuteczny, tak i w przypadku neuroleptyków nie zawsze udaje si? od razu trafi? na ten w?a?ciwy. Ka?dy cz?owiek jest indywidualno?ci? - tak?e w kwestii reagowania na leki. Zmiana leku na inny jest cz?sto podyktowana zmian? tzw. obrazu klinicznego pacjenta. Oznacza to, ?e je?eli na pocz?tku choroby pacjent jest pobudzony, niespokojny, cierpi na bezsenno??, nie kontroluje swoich zachowa?, czasem jest agresywny, to nie dzieje si? tak ca?y czas. Pod wp?ywem leczenia obraz choroby si? zmienia. W miar? zdrowienia dochodzi cz?sto do tzw. depresji popsychotycznej zwi?zanej g?ównie z u?wiadomieniem sobie faktu zachorowania na psychoz?. Pacjent staje si? smutny, senny, brak mu energii do ?ycia, aktywno?ci, brak mu wiary w swoje si?y. Wtedy potrzebna jest zmiana leku z silnie uspokajaj?cego i przeciwwytwórczego na inny, maj?cy dzia?anie aktywizuj?ce, poprawiaj?ce nastrój. Cz?sto ten neuroleptyk zastosowany w tym okresie zdrowienia, staje si? docelowym lekiem w dalszej terapii ambulatoryjnej. Przyjmowanie go wtedy przez pacjenta (zazwyczaj w du?o ni?szych dawkach) jest traktowane jako dzia?anie profilaktyczne, aby unikn?? nawrotu choroby.
Psychoterapia
Wprowadzenie
O ile lekarstwa usuwaj? objawy przez dzia?anie na biochemi? mózgu, o tyle psychoterapia odwo?uje si? do psychiki pacjenta, do jego my?lenia i uczu?. G?ównym „narz?dziem” psychoterapii jest s?owo. Rozmowa, dialog pacjenta z jego terapeut?, je?eli prowadzone s? umiej?tnie, mog? choremu da? wiele dobrego: zmniejszy? l?k, u?atwi? nabranie dystansu do objawów chorobowych.
Psychoterapia mo?e przybiera? ró?ne formy: czasem jest to po prostu rozmowa terapeuty i pacjenta (psychoterapia indywidualna), czasem jest to dyskusja grupy pacjentów i terapeuty (-tów) (psychoterapia grupowa), niekiedy s? to specjalne zaj?cia, np. przy muzyce (muzykoterapia), czy taneczne (choreoterapia) itp. Jak z tego wynika, nie sam sposób decyduje o tym, czy co? jest psychoterapi?, lecz cel: lecznicze oddzia?ywanie na psychik?.
Formy psychoterapii psychoz
Psychoterapia stosowana w leczeniu schizofrenii i zaburze? schizotypowych zale?y od tego, jakie s? g?ówne trudno?ci i problemy pacjenta. Na ogó? z powodu z?o?ono?ci tych problemów stosowane s? ró?ne, wzajemnie uzupe?niaj?ce si? formy psychoterapii:
Psychoterapia indywidualna. Jednym z g?ównych objawów wyst?puj?cych u chorego jest jego tendencja do wycofywania si? z kontaktów z innymi lud?mi. Psychoterapia indywidualna ma zapobiec procesowi zamykania si? we w?asnym ?wiecie lub zahamowa? jego przebieg. Je?eli pacjent poczuje si? bezpiecznie w kontakcie z terapeut?, mo?e to by? pierwszy krok w wychodzeniu z kryjówki w?asnego ?wiata. Terapeuta indywidualny jest dla pacjenta t? osob?, która daje wsparcie, pomaga zrozumie? prze?ycia chorobowe, u?atwia powrót do ,,normalnego ?wiata”. Terapeuta osi?ga to dzi?ki przyj?ciu dwóch spojrze?, dwóch perspektyw. Z jednej strony, w g??bokim dialogu z pacjentem, jest gotów wczu? si? w ?wiat jego prze?y?. Otwieraj?c si? na te prze?ycia razem z nim wspó?-czuje, wspó?-prze?ywa. To daje pacjentowi poczucie bezpiecze?stwa i poczucie bycia akceptowanym. Druga za? perspektywa terapeuty, przyjmowana niejako równolegle, to widzenie prze?y? pacjenta z zewn?trz, obiektywnie. ?yczliwo?? i zaanga?owanie uczuciowe oraz do?wiadczenie zawodowe terapeuty pozwalaj? umiej?tnie po??czy? te dwa podej?cia. Dzi?ki temu powstaje pomost mi?dzy ?wiatem wewn?trznym pacjenta a ?wiatem realnym, zewn?trznym.
Psychoterapia grupowa. Ka?dy cz?owiek kontaktuje si? z wieloma lud?mi. U osób chorych psychicznie bycie w?ród ludzi wyzwala na ogó? l?k. Inni s? ?ród?em napi?cia, w ?wiecie urojonym mog? by? gro?nymi „prze?ladowcami”, „czyhaj?cymi na zdrowie lub ?ycie”. Dlatego psychoterapia grupowa jest z jednej strony do?wiadczeniem trudnym dla pacjenta, z drugiej strony - niezwykle wa?nym. W grupie bowiem, w?ród ludzi podobnie prze?ywaj?cych ?wiat, pacjent ma okazj? przekona? si?, ?e inni nie s? przeciwko niemu. Poza tym ci „inni” mog? powiedzie? mu, jak go widz?, co warto zmieni? w swoim zachowaniu, a co jest w nim warto?ciowego, mi?ego, atrakcyjnego. Psychoterapia grupowa pozwala na budowanie wi?zi, blisko?ci i lepsze poznanie siebie w kontakcie z innymi oraz szukanie korzystnych sposobów radzenia sobie w ?yciu. Dochodzi do odbudowania zdolno?ci zrozumienia siebie samego. Je?li psychoterapia jest prowadzona przez terapeutów umiej?tnie, pozwala pacjentowi nabra? wiary w siebie i swoje mo?liwo?ci.
Trening umiej?tno?ci. Wiara w samego siebie jest cz?owiekowi niezb?dna do rozwoju, lecz nie zast?pi innych niezb?dnych umiej?tno?ci ?yciowych. Pacjenci cz?sto maj? trudno?? w nawi?zywaniu kontaktu z rówie?nikami, w przeprowadzeniu rozmowy z prze?o?onym, w poproszeniu dziewczyny do ta?ca, a nawet z prostymi czynno?ciami domowymi w rodzaju przyrz?dzenia posi?ku. Niekiedy te braki s? wr?cz dodatkow? przyczyn?, dla której wycofuj? si? oni z bycia w?ród ludzi. St?d w procesie leczenia podejmowane s? próby uczenia zaradno?ci ?yciowej. Bywa to okre?lane jako trening umiej?tno?ci spo?ecznych, a samo uczenie przypomina ?wiczenia i próby. Zaj?cia tego typu mog? przybiera? ró?n? form?, stosowane s? w okresie, kiedy pacjent nie ma ostrych objawów chorobowych i mo?e ?wiadomie uczestniczy? w procesie terapii. Zadania takie wymagaj? cierpliwo?ci i wytrwa?o?ci ze strony pacjentów, dlatego du?e znaczenie dla powodzenia treningu ma sama atmosfera, w jakiej przebiegaj? zaj?cia.
Terapia poprzez ?rodowisko. Ju? wiele lat temu zauwa?ono, ?e w procesie leczenia psychiatrycznego znacz?cy udzia? mog? mie? sami pacjenci. Pomagaj?c sobie nawzajem, organizuj?c wspólnie czas i przejmuj?c niektóre z zada? personelu oddzia?u psychiatrycznego, nie tylko zapobiegaj? powstaniu apatii i bierno?ci na oddziale, ale i przyspieszaj? samo leczenie. Podej?cie zak?adaj?ce wzajemny terapeutyczny wp?yw pacjentów na siebie realizowane jest w ramach tzw. spo?eczno?ci terapeutycznej. Ten styl pracy jest obecnie do?? powszechnie realizowany na oddzia?ach psychiatrycznych i ma szczególne znaczenie na oddzia?ach leczenia psychoz.
W okresie, kiedy pacjent nie ma ju? ostrych objawów chorobowych, wysi?ek osób lecz?cych skierowuje si? ku zapobieganiu nawrotowi. Temu celowi w okresie leczenia ambulatoryjnego s?u?y? ma m.in. posiadanie przez pacjenta w?asnego, ?yczliwego mu ?rodowiska. Przebywanie w?ród przyjaznych rówie?ników jest na tyle istotne i warunkuj?ce utrzymanie remisji objawów, ?e przy o?rodkach psychiatrycznych powstaj? kluby by?ych pacjentów, grupy zainteresowa? czy samopomocy. W tego typu ?rodowisku rola profesjonalnych terapeutów pozostaje drugoplanowa; podstaw? rozwoju form klubowych jest aktywno?? samych pacjentów.
Zaj?cia kreatywne (twórcze). Jest banaln? prawd?, ?e ludzie na ogó? nie wykorzystuj? wszystkich swoich mo?liwo?ci. Stwierdzenie to jest szczególnie trafne w odniesieniu do pacjentów, którzy z racji swojej niepewno?ci i zani?onego wyobra?enia o sobie maj? tendencj? do wycofywania si?. Trudne s? zw?aszcza te do?wiadczenia, które wi??? si? z ujawnianiem siebie, wyra?aniem siebie samego i swoich prze?y? poprzez twórczo??. St?d zaj?cia, które temu s?u??, s? nie tylko do?wiadczaniem w?asnych nie spodziewanych mo?liwo?ci, ale i okazj? do odblokowania zdolno?ci w ró?nych dziedzinach. Jest to przy tym prze?ycie wzmacniaj?ce (,,Potrafi? wi?cej, ni? si? spodziewa?em”) oraz - je?li si? to dzieje w mi?ej atmosferze - okazja do prostej przyjemno?ci bycia w grupie i bawienia si?. Do zaj?? zwanych kreatywnymi (twórczymi) nale??: choreoterapia, zaj?cia plastyczne, zaj?cia teatralne. Wspóln? cech? tych zaj?? jest stopniowanie trudno?ci zada?: od prostych elementów rysunku, gestu czy kroku tanecznego a? do stworzenia okazji do wyra?enia siebie samego poprzez bardziej skomplikowany utwór. Zaj?cia te zmuszaj? ka?dego uczestnika do pokazania siebie wobec innych, prze?amania oporu i zahartowania si? na oceny innych. Mo?liwe jest to wtedy, kiedy wszyscy czuj? si? swobodnie. Klimat ?artu i zabawy sprawia, ?e to, co w innych warunkach wyzwoli?oby napi?cie i ch?? wycofania si?, tu owocuje odblokowaniem w?asnych mo?liwo?ci twórczych.
Rola rodziny w terapii pacjenta
W psychiatrii wci?? trwaj? poszukiwania, jak lepiej i skuteczniej mo?na by pomóc choremu. W latach osiemdziesi?tych XX wieku sta?o si? oczywiste, ?e bardzo wiele zale?y od samej rodziny pacjenta. Rodzina mo?e leczenie utrudnia?, a nawet uniemo?liwia?. A mo?e by? tak, ?e rodzina, ?wiadomie pomagaj?c, w stopniu zasadniczym wp?ywa na sukces terapii. O roli rodziny w procesie leczenia ?wiadczy fakt, ?e pacjenci z rodzin, które przesz?y szkolenie dotycz?ce sposobów post?powania z bliskimi, s? mniej nara?eni na nawrót choroby.
Na czym polega to zjawisko? Otó? dowiedziono, ?e ryzyko nawrotu choroby u pacjenta jest znaczne wtedy, gdy w jego ?rodowisku rodzinnym panuje wysoki poziom napi?cia emocjonalnego adresowanego do niego. To napi?cie emocjonalne mo?e by? dwojakiego rodzaju: albo jest to nadmierne krytykowanie i nieakceptowanie pacjenta, albo te? jest to nadmierne wyr?czanie go i osaczanie uczuciami. A wi?c nie jest dobrze, gdy bliscy s? „zbyt daleko” i nie jest dobrze, gdy s? „zbyt blisko” pacjenta. Innymi s?owy - nie jest korzystna nadmierna intensywno?? uczu? (czy to tych ,,pozytywnych” czy ,,negatywnych”). Pomoc rodzinie pacjenta mo?e polega? wi?c na szukaniu sposobu, jak „by? w sam raz”: ani zbyt krytycznym, ani zbyt opieku?czym. Dla rodzica czy wspó?ma??onka nie jest to zadanie proste. Dlatego nie wystarczy has?o. Rodziny musz? uczy? si? rozumienia i sposobów porozumiewania si? z chorym cz?onkiem rodziny. By to by?o mo?liwe, musz? si? zdoby? na odwag? popatrzenia na siebie i na w?asne, nieraz pe?ne napi?cia, emocje. Maj?c rozeznanie we w?asnych emocjach, cz?onkowie rodzin staj? si? spokojniejsi i rozs?dni w kontakcie z bliskimi. Rezygnuj?c z nadmiernego krytycyzmu i nadmiernej uczuciowej troski staj? si? wspó?-terapeutami. Szerzej na ten temat mowa jest w podrozdz. 3 rozdz. II.
Metody i formy oddzia?ywania wobec rodzin pacjentów i w??czanie ich w proces terapii bywaj? ró?ne: mog? to by? spotkania rodziny z psychiatr? prowadz?cym, mog? to by? spotkania grupowe kilku rodzin. Niekiedy spotkania terapeutów z rodzinami odbywaj? si? w domu pacjenta. Jakkolwiek ró?ne formy wspó?pracy mi?dzy rodzin? pacjenta a jego terapeut? nie s? jeszcze w polskiej psychiatrii dostatecznie rozpowszechnione, mo?na mie? uzasadnion? nadziej? na stopniowy post?p w tym zakresie.
Podsumowanie
l. Psychozy - okre?lane jako schizofrenia, zaburzenia schizotypowe, zespo?y z pogranicza - s? zaburzeniami psychicznymi, wyst?puj?cymi u oko?o 1% ca?ej populacji. Choruj? na nie g?ównie ludzie m?odzi, w wieku 18- 35 lat.
2. Objawy psychozy s? bardzo ró?norodne. Do najwa?niejszych i najcz??ciej wyst?puj?cych nale??: sk?onno?? do zamykania si? w sobie i wycofywania z kontaktów z lud?mi, fa?szywe przekonania pochodzenia chorobowego (urojenia) oraz fa?szywe spostrze?enia pochodzenia chorobowego (omamy, czyli halucynacje).
3. Objaw wycofywania si? i unikania kontaktów z lud?mi jest trudny do zwalczenia, wymaga to cierpliwo?ci i czasu. B??dem jest traktowanie go jako wyrazu lenistwa czy z?ej woli pacjenta.
4. Dzi?ki leczeniu psychiatrycznemu w znacznej wi?kszo?ci przypadków dochodzi do trwa?ego ust?pienia objawów lub ust?pienia objawów z okresowymi nawrotami.
5. Przyczyna choroby tkwi prawdopodobnie w genetycznie uwarunkowanej nadmiernej wra?liwo?ci na stres, a pod?o?em objawów jest zaburzenie biochemii mózgu. Trudne wydarzenia ?yciowe lub napi?cia wewn?trzne mog? by? czynnikami bezpo?rednio wyzwalaj?cymi powstanie objawów.
6. Leczenie powinno odbywa? si? z zastosowaniem wielu sposobów: g?ówn? metod? jest systematyczna farmakoterapia, czyli podawanie leków. Psychoterapia stanowi jej niezb?dne uzupe?nienie. Pomaga odzyska? wiar? w siebie, nabra? dystansu do objawów, a w szczególno?ci lepiej radzi? sobie w kontaktach z lud?mi i w trudnych sytuacjach ?yciowych.
7. Czynniki, które zmniejszaj? ryzyko nawrotu, to:
a) regularny kontakt z psychiatr? i za?ywanie leków;
b) dobra atmosfera w rodzinie i m?dry stosunek bliskich do pacjenta;
c) utrzymywanie przez pacjenta kontaktów towarzyskich tak?e z osobami spoza rodziny.
8. Je?li pacjent po wypisie z oddzia?u nie za?ywa leków, ryzyko nawrotu w okresie roku po wypisie si?ga 70%. Jest ono ponad dwukrotnie ni?sze w razie stosowania regularnej farmakoterapii, a zmniejsza si? jeszcze bardziej, je?li w leczeniu wspó?uczestniczy rodzina.
9. Trudnym, ale niezwykle wa?nym zadaniem rodziny jest:
a) unikanie w stosunku do pacjenta nadmiernej krytyki;
b) unikanie wobec pacjenta nadmiernej opieku?czo?ci i osaczania go uczuciami;
c) zachowanie spokojnej ?yczliwo?ci i pomaganie pacjentowi w odzyskaniu umiej?tno?ci ?ycia spo?ecznego oraz wspieranie jego prób skutecznego radzenia sobie ze stresami.
Program "Schizofrenia - Otwórzcie Drzwi"
Konkurs "Razem w pracy – Razem w ?yciu” i obchody V Dnia Solidarno?ci z Osobami Choruj?cymi na Schizofreni? (10 wrze?nia 2006r.) s? elementem programu edukacyjnego "Schizofrenia - Otwórzcie Drzwi". To program ?wiatowego Towarzystwa Psychiatrycznego, skierowany przeciwko dyskryminacji osób chorych na schizofreni?, ale tak?e na rzecz poprawy spo?ecznego odbioru tej choroby. Program, poprzez edukacj? i wspó?prac? z mediami, stara si? uczy? tolerancji i zrozumienia, a tym samym - zmieni? spo?eczne wyobra?enia na temat choruj?cych na schizofreni? i reakcje wobec nich.
W Polsce Program "Schizofrenia - Otwórzcie Drzwi" jest realizowany od 1999 roku. Zosta? wprowadzony przez Zarz?d G?ówny Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, przy wspó?pracy ze ?wiatow? Organizacj? Zdrowia (WHO) i ?wiatowym Towarzystwem Psychiatrycznym (WPA). Przewodnicz?cym programu na ?wiecie jest prof. Norman Sartorius. Nad realizacj? Programu w Polsce czuwa dr Andrzej Cechnicki, jego koordynator ogólnopolski, oraz kilkunastu koordynatorów regionalnych.
„Schizofrenia - Otwórzcie Drzwi” obejmuje cztery obszary dzia?ania: wspó?prac? z mediami, edukacj? wybranych grup (?rodowisk lekarskich, opiniotwórczych, artystycznych) i ca?ego spo?ecze?stwa, badanie postaw i dzia?ania praktyczne. W jego ramach w ca?ej Polsce organizowane s? sympozja i szkolenia psychoedukacyjne dla ?rodowiska psychiatrycznego. Komitet zainicjowa? tak?e przeprowadzenie bada? nad postawami spo?ecze?stwa wobec osób chorych na schizofreni?. Bardzo wa?nym elementem programu s? projekty reintegracji zawodowej przejawiaj?ce si? w tworzeniu sieci firm spo?ecznych. Za wzorcowy przyk?ad mo?e pos?u?y? tu krakowski pensjonat „Pan Cogito”, w którym zatrudnienie znajduj? osoby maj?ce za sob? psychiczne kryzysy.
Dzia?ania realizowane w ca?ej Polsce maj? na celu otwieranie kolejnych drzwi przed chorymi na schizofreni? tak, aby umo?liwi? im ponown? integracj? ze spo?ecze?stwem, a tym samym powrót do normalnego ?ycia. Program zach?ca, aby przed chorymi na schizofreni? "otwiera? drzwi" szkó?, uniwersytetów, urz?dów, zak?adów pracy, ?wi?ty? wreszcie domów rodzinnych, aby przede wszystkim "otwiera? drzwi naszych serc".
* * *
Informacje zaczerpni?te z: "Mo?esz pomóc. Poradnik dla rodzina pacjentów chorych na schizofreni? i zaburzenia schizotypowe" Bogdan de Barbaro, Krystyna Ostoja-Zawadzka, Andrzej Cechnicki, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiello?skiego, Kraków 2005
|